Jak każdy człowiek, swoją wrażliwość próbowałem przelać na taki nośnik, który był mi dostępny. Nigdy nie postrzegałem siebie jako poety, utwory powstawały z potrzeby chwili, zwykle pisane z myślą o kimś konkretnym i nie były nigdzie zapisywane ani przechowywane, zwykle ginąc pozostawiając tylko ulotne wspomnienie w duszy i sercu adresata. Ponieważ jednak wielu osobom się podobały, a niektóre z nich wyrażały w spójnej formie moje poglądy na życie, emocje i uczucia, zapisałem nieliczne z nich. Dziś chce się tymi zapisanymi z Państwem podzielić. Życzę przyjemnej lektury.
O jakże mnie zbiłeś,
gdy próbowałem Cie zbudzić.
Gdy zdzierałem płuca krzycząc: ratuj mądrość swoją.
Jak bolą rany serca które mi zadałeś,
jak krwawią te prawdziwe. Więc nie będę Cię więcej budził,
śpij spokojnie, bezpiecznie umieraj po stokroć by nie żyć ni razu.
Kiedyś podasz mi swą świętą rękę mówiąc kocham.
Wtedy obudzeni pójdziemy bić się z innymi, niech narazie śpią.
Slowo skradzione z poczatku
wypowiedziane, omega po alfie
Ja Jestem
O M
O M
O M
Każde imie moim jest
Każde serce we mnie bije
Każda miłość jest mi znana
Każda droga prowadzi do mnie
O M - Lotos madrosci wszechswiata
Ja Jestem
Jam jest
dlon, serce, milosc, slowo
OM - niech sie staje
Moje slowo na poczatku
I slowo jest mna
Przedwieczny miecz w dloni wyznawcy
Przedwieczne wyzwolenie duszy
Przedwieczne swiatlo zmeczonych oczu
Przedwieczne O M
Om mani padme hum
stalo sie - ogrod moj widze ogromny
Powołalem Cie do życia jak promień w nocy kosmosu
ziarenko, iskierka w ciemności.
Maleństwo mniejsze niż tchnienie mojego wierzchowca
Od Ciebie życie wezmą narody
Słońce Ludzkości świeć nad horyzontem istnienia.
nie wszystko
nie wszedzie
nie zawsze
nie kazdemu
Tobie wszystko
Tobie wszedzie
Tobie zawsze
Tobie powiem
KOCHAM
Wyszeptam Ci do ucha
pieśń mojego serca...
...Niech zbudzi
strunę uśpioną,
W boskim rezonansie,
utoną
w przebogatym
morzu miłości.
oddech
slowo
wodę
ziemię
kocham...
i Ciebie
o ja zakrecona
szczerą miloscią, zaloscią wezbrana
o ja zakrecona
blysne okiem, swiatłem, radoscią
o ja zakrecona
ja - łza ktora mowi kocham.
Kiedy śnieg bielą skrywa kontrasty
człowiek do góry podnosi wzrok
tam z nieba do niego mrugają gwiazdy
niosąc swym światłem miłości moc.
Miłość od Boga, na ziemi zrodzona,
imię i postać człowieka ma.
Dziś bratem Boga i jego dzieckiem
świadomie czuć może się każdy z nas
Odłóż napięcia, zapomnij skargi,
które bliźniemu rzucałeś w twarz.
Ten czas miłości wiecznej na ziemi
darzy dziś ciepłem każdego z nas.
Pośród gwiazd miliona i ludzi,
każdemu Góra poświęca czas,
każdego widzi, każdego rozumie,
każdego kocha i jest wśród nas
Nowy Roczek się zaczyna
nowe niesie sprawy
Dobre serce ma dziecina
nie jak ten nasz stary
Niech Ci wszystko sie uklada
niechaj dobrze wrozy
niech sie spelnia i pomnaza
oby jaknajdluzej
Pomyslnosci, szczescia, kasy,
najskrytszych zyczen spelnienia.
Szczere, cieple te zyczenia
przyjmij by sie mogly zdarzyc.
Oto wspaniała, znana buddystom tybetańska wyrocznia MO, pochodząca bezpośrednio od jednego z Buddów - Mandżiuśriego. Jeśli męczą Cię watpliwości, szukasz odpowiedzi na trudne pytania, możesz poradzić się tej wyroczni.